Informacje Tomaszów Lubelski, powiat tomaszowski

dziś
jutro
Piątek, 28 sierpnia Augustyna, Hermesa

257 km/h na obwodnicy Tomaszowa. Nagranie trafiło do sieci

fot. fb/ kadr z nagrania
fot. fb/ kadr z nagrania
Featured

Droga niemal pusta, wskazówka prędkościomierza przesuwa się coraz wyżej. Najpierw 227, chwilę później 250, a ostatecznie 257 km/h. Tak wygląda nagranie z przejazdu obwodnicą Tomaszowa Lubelskiego, które pojawiło się w mediach społecznościowych

Nagranie pojawiło się w mediach społecznościowych w środę, 15 lipca. Trwający 32 sekundy film nagrano na obwodnicy Tomaszowa Lubelskiego, w rejonie węzła Tomaszów Lubelski Południe.

Nie wiadomo, kto siedział za kierownicą ani kto rejestrował przejazd. Najwyższa wartość widoczna na prędkościomierzu to 257 km/h. To ponad dwukrotnie więcej niż dopuszczalna prędkość na drodze ekspresowej.

Przy takiej prędkości samochód pokonuje ponad 71 metrów w ciągu jednej sekundy – odległość porównywalną z długością boiska piłkarskiego. Nagranie pojawiło się zaledwie kilka dni po śmiertelnym wypadku na tej samej trasie.

Kilka dni wcześniej zginął 35-letni kierowca

W nocy z 9 na 10 lipca na obwodnicy Tomaszowa Lubelskiego, w rejonie Łaszczówki, kierujący BMW stracił panowanie nad samochodem na prostym odcinku trasy S17.

Auto uderzyło w barierę energochłonną po lewej stronie jezdni, odbiło się od niej, a następnie uderzyło w zabezpieczenia po przeciwnej stronie. 35-letni mieszkaniec gminy Bełżec zginął na miejscu.

Według wstępnych ustaleń policji mężczyzna najprawdopodobniej nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze.

„Droga publiczna to nie tor wyścigowy”

Dzień po tragedii w mediach społecznościowych pojawił się wpis innego kierowcy, który opisał kolejną niebezpieczną sytuację na obwodnicy.

Jak przekazał, podczas wyprzedzania rozpoczął powrót na prawy pas. Wtedy drugi kierowca miał nagle przyspieszyć i wyprzedzić go z prawej strony, przejeżdżając bardzo blisko jego pojazdu.

-„Omal nie urwał mi lusterka. To jednak nie koniec – chwilę później zaczął wykonywać niebezpieczne manewry, aż jego samochód zaczął tracić przyczepność” – napisał autor wpisu.

Podkreślił, że ofiarami podobnych zachowań mogą zostać również przypadkowi uczestnicy ruchu

-„Przez takich kierowców giną ludzie. Często ofiarami są zupełnie niewinni pasażerowie i inni uczestnicy ruchu drogowego” – podkreślił.

Na końcu autor zaapelował do kierowców:

-„Droga publiczna to nie tor wyścigowy. Jeśli chcecie sprawdzać swoje umiejętności i szybką jazdę – jedźcie na tor, a nie narażajcie życia innych

10000 Pozostało znaków


Co o tym myślisz?
Wszystkich odpowiedzi: 4