Sześć bramek w meczu Tomasovii. Remis na inaugurację IV ligi [ZDJĘCIA]
Aż sześć bramek zobaczyli kibice, którzy w niedzielne popołudnie pojawili się na Stadionie Miejskim przy al. Sportowej w Tomaszowie Lubelskim. Tomasovia na inaugurację sezonu Macron IV Ligi zremisowała z Bugiem Hanna 3:3, choć w drugiej połowie prowadziła już różnicą dwóch goli.
Pierwsza połowa była wyrównana, a na pierwszą bramkę kibice musieli czekać nieco ponad pół godziny. Po zagraniu z lewej strony boiska Szymon Dziura z najbliższej odległości skierował piłkę do siatki, dając Tomasovii prowadzenie.
Kilka minut później bramkarz gości sfaulował w polu karnym Przemysława Orzechowskiego, a sędzia wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Maciej Szuta, który pewnie wykorzystał rzut karny i podwyższył wynik na 2:0.
Jeszcze przed przerwą Bug Hanna zdobył bramkę kontaktową. Po dośrodkowaniu i zamieszaniu w polu karnym najlepiej odnalazł się Dawid Borcon, który skutecznym strzałem zmniejszył straty gości. Do szatni Tomasovia schodziła z prowadzeniem 2:1.
Po zmianie stron gospodarze szybko wywalczyli kolejną jedenastkę. Dmytro Penteleychuk przeprowadził indywidualną akcję, minął dwóch rywali i został sfaulowany w polu karnym. Arbiter bez wahania wskazał na „wapno”, a Maciej Szuta po raz drugi tego dnia podszedł do rzutu karnego. Mocnym strzałem w górny róg bramki podwyższył prowadzenie Tomasovii na 3:1.
Przy dwubramkowym prowadzeniu wydawało się, że gospodarze są na dobrej drodze do zdobycia kompletu punktów. Około 60. minuty Bug Hanna ponownie złapał jednak kontakt. Jeden z zawodników gości zdecydował się na mocne uderzenie zza pola karnego, po którym zrobiło się 3:2.
Gol wyraźnie dodał przyjezdnym energii. Bug zaczął grać odważniej i coraz mocniej naciskać, a w 75. minucie doprowadził do wyrównania.
Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie, choć Tomasovia miała jeszcze swoje okazje. Bliscy zdobycia zwycięskiej bramki byli Daniel Emmanuel, który pojawił się na boisku z ławki rezerwowych, oraz Damian Szuta. W obu sytuacjach zabrakło jednak precyzji — piłka po ich uderzeniach przeleciała nad poprzeczką. Ostatecznie mecz zakończył się podziałem punktów.
Zobaczcie zdjęcia