Ponad 1200 kilometrów, by ratować Szymonka. Morsy z Chełma dotarły na Hel
Krzysztof Dąbrowski i Marcin Dadas zakończyli liczącą ponad 1200 kilometrów wyprawę rowerową z Liberca na Hel. „Dwa Morsy z Chełma” podjęły się tego wyzwania, by nagłośnić zbiórkę na wartą około 15 mln zł terapię dla Szymona Zelenta z Rudy-Huty.
Rowerzyści rozpoczęli wyprawę 10 lipca. Pierwszy etap prowadził z czeskiego Liberca przez Bogatynię i Zgorzelec do Pieńska. W kolejnych dniach przemieszczali się przez zachodnią część kraju, a następnie wzdłuż polskiego wybrzeża.
Trasa prowadziła m.in. przez Gubin, Słubice, Kostrzyn nad Odrą, Szczecin oraz kolejne nadmorskie miejscowości. Każdego dnia Krzysztof Dąbrowski i Marcin Dadas pokonywali długie odcinki, relacjonując przebieg wyprawy i przypominając o zbiórce prowadzonej dla chorego chłopca.
W niedzielę, 19 lipca, dotarli na Hel, który był metą rowerowej części wyprawy.
– Tak jak obiecaliśmy, dotarliśmy – przekazali po zakończeniu ostatniego etapu.
Najważniejszym celem wyprawy było jednak nagłośnienie zbiórki na leczenie Szymonka i dotarcie z historią chłopca do jak największej liczby osób.
Walka o terapię dla Szymonka
Szymon Zelent z Rudy-Huty w powiecie chełmskim choruje na dystrofię mięśniową Duchenne’a. Choroba prowadzi do stopniowego zaniku mięśni i odbiera dziecku sprawność. Szansą dla chłopca jest terapia genowa w Stanach Zjednoczonych.
Koszt leczenia, rehabilitacji oraz wyjazdu oszacowano na około 15 mln zł. Na koncie zbiórki znajduje się obecnie ponad 4 mln zł.
Podczas całej trasy Krzysztof Dąbrowski i Marcin Dadas przypominali o zbiórce, zachęcali do wpłat i prosili o dalsze udostępnianie historii chłopca.
Kolejna wyprawa już trwa
Zakończona wyprawa „Dwóch Morsów z Chełma” nie jest jedyną rowerową inicjatywą organizowaną dla Szymonka. 15 lipca z Węglisk na Podkarpaciu wyruszył Michał Prucnal, który zamierza przejechać 1340 kilometrów do Gdańska. Jego wyprawa również ma nagłośnić zbiórkę na leczenie chłopca.
Kilka tygodni temu informowaliśmy także o innej charytatywnej inicjatywie na rzecz Szymonka, która miała bezpośredni związek z powiatem tomaszowskim. Sebastian Radziewicz pokonał pieszo około 135 kilometrów, przechodząc m.in. przez Tyszowce, Tomaszów Lubelski i Susiec.
Zbiórka na terapię Szymonka nadal trwa. Każda wpłata i każde udostępnienie przybliżają chłopca do leczenia. Zbiórkę na leczenie Szymonka można wesprzeć poniżej.