Kolejny Alert RCB. Czy przez ich częstotliwość zaczynamy ignorować ostrzeżenia?
Dziś w nocy (z 14 na 15 września) mieszkańcy powiatu tomaszowskiego po raz kolejny otrzymali Alert RCB związany z rosyjskim atakiem na Ukrainę. To następny z serii podobnych komunikatów, które w ostatnich dwóch tygodniach regularnie pojawiały się na telefonach. Mają ostrzegać i zwiększać czujność. Pytanie jednak, czy przy takiej częstotliwości nie zaczynamy ich po prostu ignorować?
We wtorek, 15 września, Rządowe Centrum Bezpieczeństwa ponownie rozesłało ostrzeżenie do mieszkańców części województw lubelskiego i podkarpackiego. Alert objął również powiat tomaszowski.
W komunikacie informowano o rosyjskim ataku powietrznym na Ukrainę, monitorowaniu sytuacji oraz operowaniu polskiego lotnictwa w przestrzeni powietrznej RP. Mieszkańcom zalecono śledzenie kolejnych komunikatów.
Kilka ostrzeżeń w niespełna dwa tygodnie
5 września Alert RCB trafił do mieszkańców województw lubelskiego i podkarpackiego. Powodem był rosyjski atak powietrzny na Ukrainę i działania polskiego lotnictwa.
Kolejne ostrzeżenia pojawiały się 8 września. Tego dnia RCB rozsyłało również informacje o ustaniu zagrożenia.
Szczególnie intensywny był 10 września. Alerty pojawiały się rano, a następnie ponownie po południu.
Następne ostrzeżenie mieszkańcy otrzymali 12 września. Kolejny SMS pojawił się w nocy z 14 na 15 września.
W ciągu niespełna dwóch tygodni na telefony mieszkańców powiatu tomaszowskiego trafiały więc kolejne ostrzeżenia związane z rosyjskimi atakami na Ukrainę. Do części z nich dochodziły wiadomości informujące o zakończeniu zagrożenia.
Co istotne, wiele z tych komunikatów było do siebie bardzo podobnych. Informowały o rosyjskim ataku powietrznym, działaniach polskiego lotnictwa i konieczności śledzenia kolejnych informacji.
Przy takiej serii ostrzeżeń pojawia się ryzyko zobojętnienia. Pierwszy SMS przyciąga uwagę niemal automatycznie. Przy kolejnym reakcja może być już spokojniejsza, a za którymś razem odbiorca może przeczytać tylko początek wiadomości i odłożyć telefon.
Alert przyszedł. Co właściwie zrobić?
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wyjaśnia, że Alert RCB jest uruchamiany w sytuacjach nadzwyczajnych, gdy występuje prawdopodobieństwo bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia na znaczącym obszarze.
W przypadku wielu ostrzeżeń dotyczących rosyjskich ataków na Ukrainę mieszkańcy dowiadują się jednak przede wszystkim, że sytuacja jest monitorowana, w polskiej przestrzeni operuje lotnictwo i należy śledzić kolejne komunikaty.
Nie ma polecenia ewakuacji, pozostania w budynku czy zejścia do miejsca schronienia.
Dla odbiorcy pozostaje więc bardzo praktyczne pytanie: czy powinien zmienić swoje zachowanie, czy jedynie przyjąć informację do wiadomości i czekać na kolejne ostrzeżenia?
Coraz więcej pytań po kolejnych komunikatach
Pod wpisami Rządowego Centrum Bezpieczeństwa w mediach społecznościowych pojawiają się głosy osób, które nie kwestionują samej potrzeby ostrzegania, ale zwracają uwagę na częstotliwość podobnych komunikatów i brak jasnej informacji, jak należy się po nich zachować.
Jedni pytają, czy po otrzymaniu SMS-a powinni pozostać w domu, szukać schronienia czy jedynie śledzić dalsze komunikaty. Inni przyznają, że na kolejne podobnie brzmiące alerty reagują już znacznie spokojniej.
Pojawia się też obawa, że któryś z kolejnych komunikatów może zostać potraktowany mniej poważnie nawet wtedy, gdy będzie wymagał natychmiastowego działania.
Ostrzegać trzeba. Problemem może być forma
Nie oznacza to, że takich komunikatów nie powinno być. Sytuacja podczas rosyjskich ataków na Ukrainę potrafi zmieniać się bardzo szybko, a działania po polskiej stronie zależą od bieżącej oceny zagrożenia.
Sergiusz Parszowski, ekspert ds. bezpieczeństwa, zwracał uwagę w rozmowie z Radiem ZET, że część Alertów RCB może sprawiać wrażenie wezwania do pilnego działania, choć z punktu widzenia mieszkańca mają przede wszystkim charakter informacyjny.
Jeżeli niemal identycznie brzmiący alert pojawia się kilka razy w krótkim czasie, odbiorcy może być coraz trudniej odróżnić informację o podwyższonej gotowości od komunikatu, który rzeczywiście wymaga natychmiastowej reakcji.
Najważniejszy może być następny SMS
Któregoś dnia kolejny Alert RCB może nie ograniczać się do informacji o rosyjskim ataku i działaniach lotnictwa.
Może zawierać konkretne polecenie: pozostać w budynku, odejść od okien, znaleźć bezpieczne miejsce albo opuścić określony obszar.
I wtedy najważniejsze będzie nie tylko to, czy komunikat został wysłany, ale również czy po serii wcześniejszych ostrzeżeń odbiorca nadal przeczyta go z taką samą uwagą jak pierwszy – czy potraktuje go jak kolejny podobny SMS i po prostu zignoruje.
NAJNOWSZE INFORMACJE
No More Articles
e-mail: redakcja@infotomaszow.pl
tel. 782 496 418
infoTomaszów.pl - Tomaszowski portal informacyjny. Najważniejsze informacje i wiadomości z Tomaszowa Lubelskiego i powiatu tomaszowskiego.
