Do 30 tys. zł kary za rzeczy na klatce schodowej. Przepisy już obowiązują
W wielu blokach i kamienicach przestrzenie wspólne stopniowo zamieniają się w dodatkowe schowki. Na klatkach schodowych pojawiają się rowery, wózki, kartony czy sprzęt sezonowy, a w piwnicach często trafiają materiały, które wcale nie powinny być tam przechowywane. Tymczasem obowiązujące przepisy jasno wskazują, że takie praktyki mogą stwarzać zagrożenie i skończyć się wysokimi karami finansowymi.
W budynkach wielorodzinnych obowiązują zasady, które mają przede wszystkim zapewnić bezpieczeństwo mieszkańców. Regulaminy wspólnot i spółdzielni, a także przepisy przeciwpożarowe określają, czego nie wolno przechowywać w mieszkaniach, piwnicach czy częściach wspólnych. Ich lekceważenie może skutkować mandatem, nakazem usunięcia przedmiotów, a nawet sprawą w sądzie.
Jednym z częstszych problemów są butle z gazem propan-butan. Niektórzy mieszkańcy korzystają z nich przy grillach gazowych lub przechowują je po sezonie na balkonach czy w piwnicach. Tymczasem przepisy dopuszczają używanie gazu z butli tylko w budynkach, które nie są podłączone do sieci gazowej. W takich sytuacjach można korzystać maksymalnie z dwóch butli o wadze do 11 kg każda, ustawionych pionowo w pomieszczeniu znajdującym się powyżej poziomu gruntu i dobrze wentylowanym.
Przechowywanie butli w piwnicach lub garażach podziemnych jest zabronione, ponieważ ulatniający się gaz może gromadzić się przy podłodze i stworzyć mieszaninę wybuchową.
Niebezpieczne mogą być także inne substancje przechowywane w budynkach mieszkalnych. W wielu piwnicach znajdują się kanistry z benzyną, rozpuszczalniki, farby, lakiery czy różnego rodzaju chemikalia. Ich opary mogą tworzyć łatwopalne mieszanki, które w razie pożaru bardzo szybko rozprzestrzeniają ogień. Podobne zagrożenie stwarzają materiały pirotechniczne, duże ilości aerozoli czy gazy techniczne. Budynki mieszkalne nie są przystosowane do przechowywania takich substancji.
Szczególną uwagę zwraca się również na drogi ewakuacyjne. Korytarze i klatki schodowe muszą pozostawać drożne, aby w razie pożaru mieszkańcy mogli szybko opuścić budynek. Tymczasem w wielu blokach można spotkać pozostawione na korytarzach rowery, hulajnogi, wózki dziecięce, sanki czy stare meble. Takie przedmioty utrudniają ewakuację i mogą przyspieszyć rozprzestrzenianie się ognia.
Od początku 2026 roku obowiązują bardziej rygorystyczne przepisy dotyczące zagrożeń pożarowych. Straż pożarna podczas kontroli może nałożyć mandat do 5 tys. zł za blokowanie dróg ewakuacyjnych lub inne naruszenia przepisów przeciwpożarowych. Jeśli jednocześnie dochodzi do kilku wykroczeń, kara może wzrosnąć nawet do 6 tys. zł.
Jeżeli osoba ukarana odmówi przyjęcia mandatu, sprawa może trafić do sądu. W takiej sytuacji grzywna za sprowadzenie zagrożenia pożarowego może wynieść nawet 30 tys. zł.
Jeszcze poważniejsze konsekwencje grożą w przypadku realnego pożaru. Jeśli okaże się, że prywatne przedmioty utrudniały akcję ratowniczą lub zwiększyły zagrożenie, właściciel może ponosić odpowiedzialność karną, a przepisy przewidują nawet wieloletnie kary pozbawienia wolności.
Warto również pamiętać, że ubezpieczenie mieszkania nie zawsze chroni przed skutkami takich sytuacji. W wielu polisach znajdują się zapisy o tzw. rażącym niedbalstwie. Jeśli ubezpieczyciel uzna, że do pożaru doszło m.in. z powodu niebezpiecznego przechowywania przedmiotów lub blokowania dróg ewakuacyjnych, może odmówić wypłaty odszkodowania.
Przepisy dotyczące bezpieczeństwa w budynkach wielorodzinnych mają przede wszystkim zapobiegać sytuacjom, które mogą zagrozić mieszkańcom. Klatki schodowe, korytarze czy piwnice nie są miejscem na składowanie rzeczy, które utrudniają ewakuację lub mogą doprowadzić do pożaru. Zachowanie drożnych przejść i unikanie przechowywania niebezpiecznych materiałów to podstawowe zasady bezpieczeństwa wszystkich mieszkańców.
NAJNOWSZE INFORMACJE
No More Articles
e-mail: redakcja@infotomaszow.pl
tel. 782 496 418
infoTomaszów.pl - Tomaszowski portal informacyjny. Najważniejsze informacje i wiadomości z Tomaszowa Lubelskiego i powiatu tomaszowskiego.
