Kolejki, SOR i zawieszona otolaryngologia. Ostra dyskusja o tomaszowskim szpitalu
Od 1 września w tomaszowskim szpitalu ma ruszyć poradnia leczenia bólu. Podczas sesji Rady Powiatu dyskutowano również o kolejkach do specjalistów, pracy SOR-u i przyszłości otolaryngologii.
Dyrektor SPZOZ w Tomaszowie Lubelskim Dariusz Gałecki przedstawił radnym informacje o działalności placówki i zabezpieczeniu medycznym mieszkańców. Przekonywał, że w 2025 roku i pierwszej połowie 2026 roku szpital rozszerzał zakres świadczeń i nie zamykał kolejnych obszarów działalności.
– Na podstawie roku 2025, ale i pierwszego półrocza 2026 widać, że szpital cały czas rozszerza działalność. Nie zawieszaliśmy, nie zamykaliśmy żadnych odcinków – mówił.
Jedną z najważniejszych zapowiedzi jest otwarcie 1 września poradni leczenia bólu. Szpital chce także zwiększyć dostępność badań USG piersi i tarczycy. Placówka kończy negocjacje z dwoma radiologami, którzy mają przyjeżdżać raz w tygodniu i wykonywać badania w soboty.
– Chcemy przede wszystkim skrócić kolejki do badań USG – zapowiedział Gałecki.
Co dalej z otolaryngologią?
Podczas dyskusji radni pytali o oddział otolaryngologiczny. Gałecki podkreślił, że jednostka nie została zlikwidowana, lecz formalnie pozostaje zawieszona.
Po zakończeniu inwestycji przy oddziale chirurgicznym mają zostać przygotowane łóżka potrzebne do wykonywania zabiegów otolaryngologicznych w trybie jednego dnia.
– Na razie oddział jest zawieszony i będzie odwieszony – zapewnił dyrektor. Nie podał jednak konkretnego terminu.
Inaczej sytuację oceniał radny Andrzej Kaczor, który w latach 1993–2022 kierował tomaszowskim szpitalem. Zwrócił uwagę, że według danych przedstawionych w sprawozdaniu oddział od trzech lat nie ma łóżek, personelu ani kontraktu.
Pytania o kolejki
Były dyrektor ocenił, że przedstawiona radnym informacja nie pokazuje pełnej sytuacji pacjentów. Jego zdaniem zabrakło danych o brakach kadrowych, kolejkach do poradni oraz czasie oczekiwania na planowe przyjęcie do szpitala.
– Ta informacja nie odpowiada na pytanie, jakie były kolejki do poszczególnych poradni i ile czasu czekało się na przyjęcie planowe – mówił Kaczor.
Wskazał między innymi poradnie neurologiczną, kardiologiczną, okulistyczną i chorób zakaźnych. Pytał również o dostępność tomografii, rezonansu magnetycznego, RTG i echo serca.
Gałecki przyznał, że w 2025 roku w części poradni pacjenci czekali od trzech do sześciu miesięcy. Jak zaznaczył, inne przyjmowały na bieżąco.
Dyrektor zadeklarował, że przygotuje szczegółowe informacje dotyczące czasu oczekiwania.
– My żadnych tajemnic nie mamy. Będzie to przygotowane – powiedział.
Spór o pracę SOR-u
Kaczor poruszył również temat funkcjonowania Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Pytał, czy pacjenci trafiający do Tomaszowa Lubelskiego nie są zbyt często kierowani do innych placówek.
Gałecki zdecydowanie temu zaprzeczył.
– Te przypadki, które do nas trafiają i które jesteśmy w stanie leczyć, są przyjmowane i na bieżąco leczone – podkreślił.
Jak zapewniał, do ośrodków wysokospecjalistycznych kierowani są pacjenci wymagający procedur, których tomaszowski szpital nie może zapewnić. W najpoważniejszych przypadkach wykorzystywany jest śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Według dyrektora transport pacjentów ze szpitala śmigłowcem jest potrzebny około pięciu lub sześciu razy w roku. Nie obejmuje to lądowań LPR bezpośrednio przy wypadkach i innych zdarzeniach poza placówką.
„Szpitale powiatowe są świadomie głodzone”
W dalszej części dyskusji Gałecki sprzeciwił się obarczaniu dyrekcji odpowiedzialnością za problemy całego systemu ochrony zdrowia.
Stwierdził, że tomaszowski szpital przeżywał „złote lata” za poprzedniego rządu, a trudności zaczęły się po zmianie władzy.
– Kłopoty tego szpitala tak naprawdę zaczęły się z chwilą zmiany rządu. Taka jest brutalna prawda – powiedział.
Gałecki obarczył obecny rząd i ministerstwa odpowiedzialnością za pogorszenie sytuacji szpitali powiatowych.
– Szpitale powiatowe są świadomie głodzone, żeby zamykały działalności, przeprowadzały restrukturyzację i zamykały te odcinki, które przynoszą straty – stwierdził.
Według dyrektora Narodowy Fundusz Zdrowia jest jedynie wykonawcą tych decyzji i nie otrzymuje odpowiednich środków.
Kaczor zaprzeczył, aby obarczał Gałeckiego odpowiedzialnością za problemy całego systemu. Podkreślił, że pyta o bieżącą sytuację placówki i dostępność leczenia dla mieszkańców.
W końcowej części rozmowy pojawiły się osobiste uwagi. Przewodniczący kilkukrotnie apelował do obu stron o powrót do merytorycznej dyskusji.
Po wymianie zdań przewodniczący zamknął dyskusję, a radni przeszli do głosowania nad przyjęciem informacji o zabezpieczeniu medycznym mieszkańców.
NAJNOWSZE INFORMACJE
No More Articles
e-mail: redakcja@infotomaszow.pl
tel. 782 496 418
infoTomaszów.pl - Tomaszowski portal informacyjny. Najważniejsze informacje i wiadomości z Tomaszowa Lubelskiego i powiatu tomaszowskiego.
